2006-10-08 02:23:30 >>
Nie zrozumiesz..
Zatrzymujesz odpowiedzi
głęboko w granicach swego umysłu..
Świadomie zapomniałeś o tym..
Tak właśnie umysł ludzki pracuje.
Jakie to słodkie...
Chodz opowiem Ci bajeczke..
Ale przecież i tak nie zrozumiesz..
Nic nie ma znaczenia w mojej bajce..
Diabły maluja anioły
Te najpiekniejsze..
Nieudolnie próbuje grać w komedii..
Ale czemu do cholery nikt nie klaszcze?!
...komedia z elementem tragedii...
I wszystko wydaje sie takie śmieszne..
Byłeś prorokiem kochanie :)
ciii.. słyszysz? Tańcz głupia, gdy patrzą tańcz..
Patrzysz w płomie świecy..
widzisz światło..
Patrzysz w otchłań studni..
widzisz mrok..
A co widzisz w ludzkich oczach?
Nieśmiertelni widzą całe jego życie..
A człowiek tylko ngłe uczucie..
Proszę naucz mnie latać,
daj skrzydła zamiast rąk,
Proszę naucz mnie latać,
pozwól odlecieć stąd.
Bym mógł się wzbić wysoko,
poczuł wielkość przestrzeni.
Proszę naucz mnie latać,
nie każ mi chodzić po ziemi.
Bo ziemia jest mokra od krwi,
ziemia jest brudna od kłamstwa,
ziemia jest gorzka od łez,
ziemia to tylko państwa.
Proszę naucz mnie latać,
poczuł co czuje ptak,
gdy wolny szybuje do słońca,
i nie ma już przed nim krat.
Pozwól bym wzbił się do nieba,
chociaż chwilę nadzieji.
Proszę naucz mnie latać,
nie każ mi chodzić po ziemi..
skomentuj (4)
2006-09-24 01:09:30 >>
...
Ostatni raz widziałam Cię..
Zaraz przypomnę sobie gdzie..
To było chyba na mieście..
Ostatni raz pisałam, że..
Że tylko to..
no wiesz..
liczy się..
A miało być tak pięknie..
Miało nie wiać w oczy nam..
I ociekać szczęsciem..
Miało być sto lat..
Miało być tak pięknie..
Miał się nam nie kurczyć świat..
Ale przedewszystkim..
Miało być..
Sto lat..
Kocham Cię.
skomentuj (1)
2006-04-26 22:17:07 >>
Moja odpowiedź.
Uciekłeś
Bo tak Ci łatwiej.
Uciekłeś
Bo sie boisz
Uciekłeś
Jak tchórz.
Miłość
Bliskość
Ciepło
To uczucia dalekie Ci.
Za to
Trud
Ból
Niedomówienie
Wieczna ucieczka
Dziecko
Brak odpowiedzialności
To cały Ty.
Ty i Twój pierdolony świat.
Zostawiłeś wszystko!
Mnie i wszystkie te pieprzone rzeczy!
Tylko na to Cię stać, tylko tym jesteś.
A szło tak dobrze..
Dałeś, a teraz odbierasz
Moje życie
Mnie.
Spieprzyłeś tyle spraw
Czy to Ci nie wystarcza?
Nie wystarcza Ci to pieprzone niedomówienie które mi po sobie zostawiłeś?
Tyle pytań, na które nigdy nie odpowiedziałeś...
Przegrana walka z kresem wybaczenia.
Nie miałeś prawa, zostawić mnie samej z tym na wielkim oceanie.
Nie miałeś prawa sterować mną,
Zadawać bólu.
Wyżywac się, kiedy Ci się podoba.
Tylko dlatego, że jesteś tchórzem.
Tylko dlatego, że nie potrafisz stanąć oko w oko ze swoimi problemami,
Ze swoim życiem..
Dlatego, że choć tak wiele lat i czasu masz za sobą, zatrzymałes się gdzieś w nim, gdzieś, gdzie twoje myślenie nie rozwinęło się dostatecznie, by móc dzielić się z kimś czymkolwiek, życiem.
By dać zycie, pielęgnować, i dbać o nie.
Głupota i mądrość?
Ty, w tym wiązaniu jesteś jak para elektronów która przesuwa się w kierunku większego atomu.. głupoty.
Jesteś dzieckiem, ukrytym w wielkim ciele dorosłego człowieka...
Jesteś nieodpowiedzialny...
Może lepiej byłoby gdybyś nigdy nie założył rodziny?
Chyba wciąż nie jesteś na to gotowy.
I co? Nic.
Nigdy nie odpowiedziałeś na moje wołanie
Nikt nie odpowiedział.
Widzisz to, co chcesz widzieć..
Tylko że ja, kiedyś już nie będę wołać..
Będzie za późno.
Jak narazie trwam z tym..
Te nieskończoną siłę czerpie ze źródła którego nigdy od ciebie nie dostałam.
Od miłości mój drogi..
Możliwe, iż to dla Ciebie wielki szok, ale tak,
kocham,
dorastam.
Nie potrzebuje Twojej ręki ani na pasach na ulicy, ani na moim ciele bym zrozumiała, że robię źle.
Kiedyś może i cię potrzebowałam,
Włąsciwie..was oboje.
Ale,
Zostawiliście mnie jedno drugiemu..
Roznieśliście moje uczucia jak gówno po polu..
I? Dlaczego uciekłeś?
Dlaczego, mówisz mi, o zaufaniu?
O tym, ze ci zależy?
O tym jak bardzo kochasz?
O tym, jak bardzo skywdzony jesteś?
O tym czego ty dla mnie nie zrobiłeś?
O wielu innych rzeczach które tak naprawdę nie zostały spełnione?
Skoro sam, sam jesteś sobie winien.
Chesz zaufania?
Przy tym co teraz robisz?
Przy tym, że nie chcesz dla mnie zrobic tego, o co tak bardzo cię prosze?
Tyle złego mi wyrządziłeś, a teraz nawet, nie starasz sie tego odbudować, choć ja tak mało chcę..
Chcesz mi udowodnić, że Ci zależy?
Że kochasz?
Ucieczką? Pożegnaniem? Nie przypominam sobie, abym usłyszała od ciebie jakie kolwiek informacje... A może udowadniasz mi to tym, że odcinasz mi droge do czegokolwiek, kogokolwiek?
Skrzywdzony?
Przeze mnie?
Może po prostu sam, przez siebie, przez swoją głupotę, przez to, że jednak jesteś gdzieś tam w czasie, i być może nigdy stamtąd nie wrócisz?
Co dla mnie zrobiłeś?
Dałeś mi życie? Któro ja teraz pieprze..?
Być może kiedyś to przeczytasz,
Ale ja wiem, ja już wiem co powiesz,
To co wtedy...
Wiem nawet,
o co zapytasz,
a raczej, o kogo zapytasz.
Wiesz?
Bo nie dociera do ciebie myśl,
że jednak mnie skrzywdziłeś,
że bolało.
Zdenerwujesz się,
tak jak robisz zawsze,
i nie zrobisz z tym nic,
a jeśli ruszysz to kiedykolwiek,
efekt będzie taki sam..
czyli jeden wielki bałagan przepełniony złością i beznadziejnym pieprzeniem.
Ty już nigdy nie dorośniesz..
Do tego.
Nigdy nie powiedziałam ci tego wszystkiego.
Bałam się.
Zawsze dbałam o to,
żebyś nic nie wiedział,
bo było mi cię żal,
bo nie chciałam,
by stało się coś złego,
bo nie chciałam,
by zrobiło ci się przykro.
I to wszystko robiłam,
choć codziennie patrząc na ciebie czułam strach,
choć krzywdziłeś mnie,
odtrącałes,
wyzywałes,
ja wciąż..
ja wciąż dbałam o to..
Stałam się samodzielna,
niestety zbyt szybko dorosła,
nie potrzebuje już ani ciebie,
ani niczego,
co związane z tobą.
Tym co zrobiłeś teraz,
zaprzepaściłeś swoją szanse na wszystko.
Do mniejszych rzeczy przywiązujesz większą wagę,
więc lepiej będzie,
jeśli skupisz się na nich.
Byłam jedyną osoba która mimo wszystko była z tobą,
ale teraz wiem..
byłam głupia.
Bo dostałam tylko tyle.. tylko.. nic.
Co?
Nie wierzysz?
Tak..
to ja.
Nie wiesz kim jestem.
Nie znasz mnie.
Nie poznasz.. nigdy.
Już.
Już nigdy.
Ja teraz..
teraz też,
nie wiem kim jesteś,
więc.. więc zostaw mnie już.
Odejdź ode mnie tak po prostu..
Dobrze ci to idzie,
więc odejdź.
Nie dzwoń więcej,
po prostu zostaw.
Tak jak kiedyś, pamiętasz?
Tak.. tak własnie mnie zostaw.
Wyrządziłeś zbyt dużo krzywd,
a ja zbyt dużo razy wybaczyłam,
choć nawet i o tym nie wiedziałeś.
Wiesz..
Jest takie miejsce..
Mieszkam w nim ja,
moi przyjaciele,
parę innych osób,
To mój mały zamknięty świat,
w którym dla ciebie nie ma już miejsca..
Być może próbowałes je zająć..
Cuż..
Nieudolnie.
Wciąż myślisz, że to nic?
Być może na to, mam zbyt słabą psychikę..
Dzisiaj już nie powiem głośno, że z ramionami pełnymi wybaczenia czekać będę.
Więc..
Żegnaj..
Paulina.
skomentuj (12)
2006-03-13 21:21:16 >>
Kochać...Przestań głupca..
Miłość!
Ja wiem...
Wiem...
Trudno jest,
Kiedy ktoś traktuje Cię z góry,
Jak zwykłą koleżanke,
Zabawke...
Przestańcie mówić mi,
- nie znasz tego uczucia,
- jesteś szczęśliwa,
- ktoś Cię kocha,
- twoje życie jest super,
- łatwo ci mówić.
Nie..
Nie jest tak.
Kiedy ktoś, traktuje Cię jak zabaweczkę,
Jak szmacianą laleczke,
Jest głupcem.
To znaczy tylko i wyłacznie że jest głupcem.
Nie wartym łez,
Nie wartym smutku,
Żadnego zachodu...
Nie warto jest kochać bez wzajemności,
Ktoś po prostu nie zauważa Cię,
[olewa]
Nie zasługuje na kogoś takiego jak Ty,
Kim kolwiek jesteś..
Czy warto jest marnować czas na tę osobę?
Nie!
Rozejrzyj się.
Wokoło jest tyle wspaniałych osób,
Trzeba je tylko dostrzec..
Każdy jest wyjątkowy,
Jedyne, co musi zrobić,
To pozwolić dostrzec innym,
Że taki jest..
Nie warto się maskować.
Wiem, jaki jest ból,
Kiedy kogoś się traci,
Bądź kiedy kogoś się nie dostaje,
Ale wiem też,
Jakim szczęściem okazuje się zapomnienie o tym,
Wtedy, jak grom z jasnego nieba,
Dostrzesz wreszcie to,
Co być może jest niedaleko Ciebie.
Nie można szukać miłości,
Ona sama przychodzi.
Przestałam szukać,
Płakać,
Przejmować się,
I..
Jest.
Po prostu jest.
Wyszedł z cienia,
Ja z głupoty.
I jestem ogromnie szcześliwa,
I na nic tego nie zamienie.
Naprawde przestałam szukać,
Skończyło się 2 miesięczne chodznie za rączke,
Moje życie jest zupełnie inne,
Miłośc przyszła sama,
I prędko nie odejdzie.. [ :* :P ]
Kocham.
Całym sercem,
Całą duszą,
Całą sobą...
Nigdy nie przestane,
I to naprawdę przyszło samo..
Więc prosze...
Nie traćcie czasu, łez..
Wiesz dobrze, ze o Ciebie mi chodzi :) Więc Słońce prosze Cię o to szczególnie :*
skomentuj (36)
2006-01-08 02:42:20 >>
I co to ma być...?
Uwierzysz?
Skończył się świat.
Nie, nie ten wasz.,
Ten mój...
Niebo przykryło się szarością,
A purpurowe liście
Przykryły mogiłę mojej duszy,
Tylko polny wiatr,
Gra swoją smętną pieśń.
Do domu pod niebem,
Już nigdy,
Nie zajrzy słońce.
Zataczam kręgi,
Wśród wyobraźni fal,
To nie te czasy,
Kiedy myśli wirowały,
W mojej głowie,
Słowa same,
Układały się w wersy,
W te w zwrotki,
Pustka.
Tyle zostało mi,
Po miękkich obrazach
Z wczoraj...
***
Łzy kolejne spadają,
Krople krwi płyną,
Zacierane w ukryciu,
Utwierdzają mnie w poczuciu,
Bezradności...
Pustki...
Zatracenia...
Idę przez płomienie nienawiści,
Nie umiejąc zadać sobie ran,
A łzy ciągle płyną,
Oślepiając.
Samotna za mgłą ciemności,
Po raz kolejny chcę skończyć,
Łańcuch rozpaczy ogarnia mnie,
W żałobie mój duch zanika,
Ale ja nadal trwam.
***
Dobry humor odszedł w niepamięć,
Zawsze odchodzi.
Zawsze powraca.
Wróci... ?
Kłamstwo, a raczej prawda,
Zbyt rzeczywista bym mogła ją pojąć,
Nie ma Cię,
Bo nigdy nie było...
Byłeś... ?
Dręczyłeś dając nadzieję,
Po każdym wschodzie słońca ją odbierasz,
Gdy gaśnie ognista gwiazda na nowo mnie karmisz.
Złudzenia?
Życie.
Śmierć... ?
Bez Ciebie.
A chciałam Ci ją oddać...
Więc teraz milcz...!!!
Ja milczeć będę.
skomentuj (9)
2005-12-15 22:04:57 >>
Zrozumiesz coś?
Wierzysz w przyjaźń?
Powiesz, że tak,
Że to najwspanialsza rzecz na świecie,
Że może ja nie potrafię być przyjaciółką,
Ale z drugiej strony popatrz,
Jakie to dziwne...
Zapraszam.
Znałeś kiedyś osobę,
Której BEZWZGLĘDNIE i BEZWSTYDNIE mogłeś powiedzieć o KOMPLETNIE wszystkim?
Znałeś osobę,
która ZAWSZE była wobec Ciebie fair?
Znałeś osobę,
która mimo wszystko ZAWSZE mówiła prawdę?
Znałeś osobę,
której Ty mogłeś powiedzieć co dokładnie w tej chwili myślisz?
Znałeś osobę,
która pomagała Ci spełniac marzenia?
Znałeś osobę,
która NIGDY nie zoostawiła Cię wtedy, kiedy tego potrzebowałeś?
Znałeś osobę,
która kochała całą Twą osobę?
Znałeś osobę,
której NIGDY nie chciałes się pozbyć na jakiś czas?
Znałeś osobę,
która nigdy niczego Ci nie wypomniała?
Znałeś osobę,
która Cię NIGDY nie zdradziła?
Znałeś osobę,
która nie znając powodu Twojego smutku, zawsze potrafi Cię pocieszyć?
Znałeś osobę,
która płakała z Tobą?
Znałeś osobę,
która NIGDY nie była Tobą znudzona?
Znałeś osobę,
która NIGDY nie starała się poniżyć Cię, tylko po to by być lepszą?
Znałeś osobę,
która NIGDY Cię nie zraniła?
Znałeś osobę,
która była z Tobą na DOBRE i na ZŁE, BEZWZGLĘDU na to kim jesteś dla ludzi?
Znałeś osobę,
która NIE SŁUCHA tego, co mówią o Tobie inni?
Znałeś osobę,
która NIGDY Cię nie upokorzyła?
Znałeś osobę,
która NIGDY Cię nie obgadywała?
Znałeś osobę,
która ZAWSZE szanowała Twoje zdanie?
Znałeś osobę,
Która się z nim liczyła?
Znałeś osobę TAKĄ?
Nie.
Dlaczego?
Bo takich nie ma.
Nikt nie podoła zadaniu tak trudnemu, jakim jest przyjaźń.
Nawet, jeśli wydaje nam się,
że własnie z taka osobą żyjemy,
to gdyby tak popatrzeć w przyszłość,
tej osoby już przy Tobie nie będzie.
Nazywamy się przyjaciółmi,
ale po co?
Po to by było krócej?
Może to ze mną jest coś nie tak?
Każdy z nas, ma w sobie odrobine fałszu.
Tylko niektórym.. objawia się to nieco bardziej..
Nie mozna zawsze być szczerym,
nigdy nie kłamać,
Nie można.
Choć czasem tak byłoby lepiej...
Kiedyś w sumie zdawało mi się,
że miałam przyjaciółkę,
a co mam teraz?
Garść wspomnień.
Dobrych, i złych.
Fałsz, zdrade, obgadywanie...
Tyle wspólnych cudownych chwil,
tyle pięknych słów,
a teraz...
Bez happyendu...
Na pozór wszystko jest ok,
ale w rzeczywistości...
Jest okropnie.
Ile człowiek kryje w sobie tajemnicy?
Mnóstwo.
Tylko dlaczego czasem te tajemnice obracają się przeciwko nam?
Czasami chcemy zrobić zupełnie co innego, niż robimy, a później nawet nie staramy się tego naprawić...
Jejku...
Temat rzeka.
Za szybko rezygnujemy,
sami coś spieprzymy,
i tylko jeden raz próbujemy,
jeśli się nie uda...
Trudno,
było mineło.
Nie powinno tak być!
Trzeba walczyć,
by zyskać cokolwiek !
Tylko walka może nam przywrócić stratę,
no bo, czy warto to co wspólne,
dzielić na dwoje?
Nie warto...
Nic nie jest tego warte.
Najgorsze własnie jest to,
kiedy ktoś porzuci wszystko, dla w sumie niczego i nikogo...
Tyle bym jeszcze mogła mówić...
Ale chyba powinnam już iść...
[To takie moje głośne myślenie..]
skomentuj (22)
2005-10-16 10:29:28 >>
C**J WAM W PLECY!
No więc:
Dawno nie pisałam,
Wiem,
Nie miałam ochoty.
Hmm dużo rzeczy się zmieniło.
Oj bardzo dużo.
Powinnam chyba powiedzieć coś kilku osobom.
Do wszystkich TYCH :
Czy wy naprawdę nie macie swojego życia?
Czy waszym pokarmem jest fałsz i obrzucenie kogoś gównem?
Dlaczego najpierw nie popatrzycie na własne wady, tylko wyliczacie je innym? I to na dodatek nigdy nie macie odwagi powiedzieć tego ludziom w twarz tylko na gg ?
No tak, groźne to wy jesteście, ale tylko przez internet.
Czy pokłucenie się z kimś, lub po prostu nie lubienie go, daje wam prawo do nazywania go szmatą?
Nie można kurwa powiedzieć po prostu
N I E L U B I E ?!
Czy znacie w ogóle definicje słowa
'szmata' ?
Bo chyba nie bardzo...
To jest śmieszne!
Czym wy do jesteście?
Chyba tylko wy jesteście zdolne do takich bzdur. I po co na drugim blogu pisałyście mi, że mi wpierdolicie jak się rok szkolny zacznie?
Nie uważacie że to lekko przejedzona tandeta?
Pozatym, nikt mnie nie uderzył, a nawet się do tego nie przymierzał.
Ludzie..
Rozumu...
Nic mnie nie obchodzi wasza opinia, liczą się przyjaciele, bo szantrapa która cię nie zna, co może powiedzieć?
G Ó W N O !!
Więc nie zapędzajcie się tak jak widzicie, że się tym nie przejmuje, bo w końcu się przejme i sobie narobicie kłopotów.
Co za pustaki...
I bez sensu jest to że pierdolicie na wszystkich dookoła, a na siebie to już nie popatrzycie...
Posiadacie jakiekolwiek wartości?
Moralne?
Boze, nie, zaraz się rozpisze.
Bądź jak deszcz - olewaj wszystko dookoła :)
[ M ]
No dobra.
Koniec.
BY TĘPIĆ WROGA, I WYWALCZYĆ JEGO KONIEC!
skomentuj (6)

Połowa zabijanych na futra zwierząt to istoty żyjące na wolności. Do ich chwytania używa się głównie potrzasków. Jest to metoda tak okrutna, że jej stosowania zakazano już w ponad 60 krajach. Gdy zwierzę nadeptuje na zastawioną pułapkę, dwa żelazne kleszcze natychmiast zaciskają się na kończynie, raniąc je głęboko i powodując ogromny ból. Czasami zwierzę złapane w potrzask nie ginie od tego. Przeżywa wtedy okropne cierpienia i usiłuje się uwolnić. Udaje się to tylko wtedy, gdy w wyniku skręcania się wokół kleszczy, szarpania i gryzienia oderwie sobie uwieziona łapę. Do łapania zwierząt używa się też sieci. Są to nylonowe lub metalowe pętle z węzłami, które zaciskają się i duszą, jak tylko zwierzę włoży w nie głowę. Jeżeli pętla zaciśnie się poniżej szyi, agonia ofiary wydłuża się.Sieci wykorzystuje się do chwytania rysiów i żbików, czasem lisów i kojotów. Potrzaski i sieci nie wybierają swoich ofiar - bardzo często łapią się w nie psy, koty, owce czy ptaki. Te "niepożądane" zdobycze stanowią ponad połowę schwytanych w potrzaski zwierząt i są one traktowane jak śmieci i wyrzucane